22 listopad 2022

W powiecie wąbrzeskim znają sposoby na długowieczność

fot. nadesłane
Wicemarszałek Zbigniew Sosnowski odwiedził dwie mieszkanki regionu. Wizyta wiązała się z ich setnymi urodzinami. Dwie matki, opiekunki ogniska domowego, zostały odznaczone marszałkowskimi medalami Unitas Durat Palatinatus Cuiaviano-Pomeraniensis.
REKLAMA
 Najstarsi mieszkańcy naszego województwa są dla nas skarbnicą doświadczeń, dobrych rad i wspomnień historii naszego regionu.

Wszystkim seniorom przesyłam serdeczne życzenia dobrego zdrowia, pogody ducha oraz wszelkiej pomyślności – mówi marszałek Piotr Całbecki.

Janina Ślusarczyk urodziła się 16 listopada 1922 roku w obecnym województwie świętokrzyskim. Miała czworo rodzeństwa Młodość nie była dla niej łaskawa; w wieku 13 lat straciła matkę, a rok przed jej pełnoletnością rozpoczęła się wojna. Mając 24 lata pracowała jako pomoc w szpitalnej kuchni, później wyjechała do podwąbrzeskich Łopatek w naszym województwie. Znalazła pracę w gospodarstwie Jerzego Ślusarczyka. Opiekowała się jego chorą żoną i trójką dzieci. Żona gospodarza przegrała walkę z chorobą, a pani Janina wciąż zajmowała się pociechami. Praca przerodziła się w głębsze uczucie i 2 kwietnia 1952 roku odbył się ślub Janiny z Józefem Ślusarczykiem. Poza wspólnym prowadzeniem gospodarstwa, pan Józef zajmował się szewstwem. Para, poza dziećmi z pierwszego małżeństwa, miała troje dzieci – dwie córki – Leokadię i Annę oraz syna Jarosława (który zmarł krótko po narodzeniu). Pani Janina aktywnie działała w kole gospodyń wiejskich.

Doczekała dwojga wnucząt, dwóch wnuczek i jednej prawnuczki. Gdy Józef zmarł, dalej prowadziła gospodarstwo, z pomocą bliskich i sąsiadów. Mając 63 lata przeszła na emeryturę, a rolę przejęła najstarsza córka Leokadia. Do dziś mieszkają razem w Łopatkach.

Stefania Urszula Zyznowska setne urodziny obchodziła 13 listopada. Urodziła się w Wąbrzeźnie, z którym jest związana przez całe życie. Uczęszczała do Szkoły Podstawowej nr 2 oraz do Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcącego, w którym ukończyła naukę w czerwcu 1939 roku.

Gdy rozpoczęła się II wojna światowa, pracowała w sklepie swoich rodziców i dodatkowo jako pomoc krawiecka. W lipcu i sierpniu 1941 roku skierowana została do obozu przesiedleńczego w Toruniu, tak zwanej Szmalcówce. Później przez pół roku pracowała przymusowo w Trzebiatowie (woj. zachodniopomorskie). Od maja 1942 roku przebywała w Grudziądzu, gdzie spędziła sześciotygodniowe oblężenie miasta i pracowała w księgarni Arnolda Kriedte przez 3 lata. Po zakończeniu działań wojennych powróciła do Wąbrzeźna. Pracowała jako księgowa w kilku firmach, najdokładniej wspomina dwunastoletnią pracę w wąbrzeskich Zakładach Graficznych. Poślubiła Franciszka Zyznowskiego, mieli dwie córki. Pani Stefania doczekała dwóch wnuczek i wnuka, a także trzech prawnuczek i prawnuka. Do dziś mieszka w domu w Wąbrzeźnie, w którym przyszła na świat. 
PRZECZYTAJ JESZCZE
pogoda Wąbrzeźno
-0.6°C
wschód słońca: 07:46
zachód słońca: 15:26
Koronawirus
kujawsko-pomorskie
REKLAMA

Kalendarz Wydarzeń / Koncertów / Imprez w Wąbrzeźnie